13 maja 2016

Hand Made: Wiązane sandałki

Cześć kochani!
Dziś witam Was z moim małym DIY, te z Was, które interesują się modą, mogły pewnie już zauważyć nowy trend jakim są wiązane sandałki z pięknymi zawieszkami, kolorowymi pomponami i frędzelkami czyli chwostami. Mnie urzekły od samego początku gdy je ujrzałam. No może poza tymi pomponami, bo to jednak nie mój styl. Ale te zawieszki i chwosty. No cud, miód! Takie wakacyjne.
Od razu do mojej małej pracowitej główki wpadł pomysł wykonania samodzielnie takich sandałków. Nie lubię przepłacać za coś co mogę wykonać sama. Oczywiście moje sandałki są jak najbardziej mojego projektu, wykonane przeze mnie i jedyne w swoim rodzaju. No, póki, któraś z Was nie zapragnie też takich wykonać. 
Inspiracje:


Wykonanie ich jest banalnie proste.Wystarczy kupić zwykłe wiązane rzymianki, bądź pielgrzymianki jak kto woli. Ja swoje kupiłam u Górala na allegro za 20 zł, do tego jakie tylko zapragniemy zawieszki, pomponiki i chwosty. Ja kupiłam na stronie www.pasart.pl szybka przesyłka, a zawieszki cudowne. Mogę polecić ich sklep, bo ich przedmioty są naprawdę piękne. Wszystkie chwosty i zawieszki przyczepiamy do kółeczek następnie wsuwamy na rzemyki. Banalne prawda? A jakie piękne! Tak prezentują się moje cudeńka. Jak tylko któraś z Was też takie zrobi to chwalcie się zdjęciami. A już niedługo stylizacja z nimi prosto z Malty. Buziaki! 

Podróże małe i duże: Malta

Cześć kochani!
Wreszcie jestem po maturach, więc wracam na bloga! Miłego czytania. 
Muszę się Wam pochwalić. Za kilkanaście dni lecę na Maltę! Nigdy jeszcze nie byłam na wakacjach w ciepłych krajach, a tu proszę, od razu piękna Malta. Od dnia zakupu biletów na samolot zaczęłam już w głowie planować rzeczy na wyjazd. Nowe bikini, jakaś torba plażowa? 
Powiem szczerze, że trochę boję się zmiany klimatu, jako że mój organizm jest bardzo wrażliwy i wybredny. Oczywiście w apteczkę się zaopatrzę w pierwszej kolejności. 
Zaczynając po kolei: znaleźliśmy tanie bilety lotnicze na samolot Rayanair, następnie szukaliśmy pokoju/mieszkania/hotelu. W pierwszej wersji mieliśmy mieszkać u prywatnych ludzi za darmo, taka zabawa nazywa się Couch Surfing ideą jest po prostu mieszkanie przez dwa, trzy dni u ludzi całkowicie za darmo. Mieliśmy nawet kontakt z jednym Polakiem, jednak po dłuższym zastanowieniu zdecydowaliśmy się na hotel. Wynajęliśmy ładny pokój w hotelu z tarasem i pięknym widokiem. Ale wiem na pewno, że kiedyś wybierzemy się w podróż, gdzie będziemy mieszkać u ludzi, jeździć autobusami i żyć tylko z jednym plecakiem. To dopiero będzie zabawa.
I sprawdzian wytrzymałości fizycznej jak i psychicznej. Po kupieniu biletów zorientowaliśmy się, że ubezpieczenie bagażu kosztuje 200 zł w jedną stronę... Więc pakujemy się w dwa podręczne! Nie mam zamiaru płacić 400 zł za walizkę, wolę te pieniądze przeznaczyć na zabawę na Malcie. 
Walizka stoi i czeka, aż zapakuję w nią wszystko co już zdążyłam uzbierać, a jest tego niemało. Na drugi dzień po kupnie biletów zdążyłam obskoczyć wszystkie lumpeksy i wyszukać takie perełki jak cienkie, przewiewne kombinezony czy krótkie spodenki. Jak już wpadłam w szał zakupowy tak teraz mam problem, które rzeczy wziąć, a które zostawić. Także czeka mnie trudny wybór, mogę zabrać tylko 10 kilogramów. Poniżej przedstawiam Wam zdjęcie pięknej Malty, którą podbiję już za 16 dni!


A oto kilka setów przygotowanych z okazji wyjazdu. Już nie mogę się doczekać!   









Buziaki kochani! 
xoxo